O nas

Nasza historia to opowieść o pasji, miłości do natury i potrzebie tworzenia piękna własnymi rękami. To historia o tym, jak marzenie kiełkuje, żeby w końcu zamienić się w rzeczywistość.
Jest nas dwoje – Justyna i Piotr. Iskry dwie. Mentalnie i z nazwiska. Stąd nazwa naszej firmy.

Justyna – serce i dusza naszej marki. Od dzieciństwa jej dłonie zawsze były zajęte rysowaniem, dzierganiem, wycinaniem, dłubaniem w ziemi. Teraz, zamiast szydełka i nożyczek najczęściej trzyma w rękach roślinne oleje, napary z ziół, hydrolaty i olejki eteryczne. Każdy kosmetyk, który tworzy, powstaje z uważnością, by nie tylko pielęgnował skórę, ale i koił zmysły, otulał zapachem, przynosił radość.

Przygoda z kosmetykami zaczęła się niewinnie od zrobienia mydła. Proces ten tak bardzo ją zafascynował, że w ciągu kilku lat zrobiła ich setki, testując i porównując ich właściwości. Po mydle przyszedł czas na masła i kremy. Szalone Festiwale Mydła i Dzikiej Kosmetyki w Muchowie i Borowicach, kursy i szkolenia z dziedziny kosmetyki naturalnej były następnym krokiem w doskonaleniu wiedzy i umiejętności, które stały się pasją i nowym stylem życia.

Uwielbia lato, kobiece spotkania, fotografię i przedmioty z duszą.

Piotr – dusza księgowego, mocno stąpający po ziemi strażnik terminów i porządku. Jak nikt potrafi wyliczyć koszty i chłodno popatrzeć na problem, kiedy emocje biorą górę. Kiedy przyszedł czas, zamienił tabelki Excela na kielnię i wiertarkę i własnymi rękami zbudował pracownię. Oddał na nią garaż, a potem nauczył się kłaść płytki, wstawiać okna i drzwi, malować ściany. Stworzył miejsce, w którym marzenia zamieniają się w rzeczywistość.
Po godzinach miłośnik wypraw górskich i kabaretu.

Nasze kosmetyki powstają z miłości do natury. Każdy składnik wybieramy świadomie – sięgamy po najlepsze oleje, zioła i hydrolaty. Wybieramy szkło zamiast plastiku, prostotę zamiast nadmiaru.

Dbamy o Ciebie i o planetę. Ekologiczne opakowania, świadome wybory, minimalizm odpadów – to dla nas codzienność. Tworzymy odpowiedzialnie, bo wierzymy, że piękno nie może szkodzić naturze.

Kosmetyki z naszej pracowni to nie tylko pielęgnacja – to rytuał, moment zatrzymania się, oddechu. Zapachy wpływają na emocje, dotyk sprawia, że czujemy się bardziej obecni. Praca w naszej pracowni jest jak medytacja – chwila tu i teraz, w której wlewamy spokój do słoiczków, by później trafił do Twoich rąk.

Jeśli tu jesteś, to znaczy, że czujesz tak jak my.

Rozgość się, poczuj, spróbuj.

To miejsce jest dla Ciebie.